9-10 wrzesień Niemcy Oschersleben, tor Motorsport Arena Oschersleben

Podsumowanie sezonu 2018 – Galeria zdjęć
Październik 21, 2018
30-31 wrzesień Austria Greinbach, tor PS Racing Center Greinbach
Październik 21, 2018

9-10 wrzesień Niemcy Oschersleben, tor Motorsport Arena Oschersleben

Festiwal pecha zaczął się dla nas już w drodze na tor, gdzie  całe szczęście jeszcze przed granicą z Niemcami posłuszeństwa odmówił nasz samochód, więc radość i plan wcześniejszego dojazdu do hotelu wypalił się w jednym momencie. Usterka nie okazała się na tyle poważna żeby nas unieruchomić na stałe, więc po oczekiwaniu na lawetę, która odwiozła nas do całe szczęście pobliskiego salonu BMW, w którym powstała szybka diagnoza i częściowe naprawienie problemu, więc nie pozostało nam nic innego jak ruszyć w dalszą drogę z nadzieją, że już nie będziemy mieć więcej tego typu przygód. Podróż która miała trwać 6,5 godziny-finalnie trwała ponad 13, aczkolwiek zmęczeni dotarliśmy na miejsce bez kolejnych postojów.

Sobota zapowiadała się w znacznie bardziej optymistycznych barwach, po badaniu kontrolnym, briefingu i całej procedurze rozkładania serwisu wyjechałem na tor, który wspominałem bardzo dobrze po rocznej absencji.
Pech nie chciał nas opuścić, mimo dobrego startu dnia..
Po 3 przejazdach treningowych spaleniu uległ komputer sterujący pracą całego silnika i mimo usilnych starań niezastąpionego Wierzby, nic się nie dało z tym zrobić żeby ożywić trupa.. krótko mówiąc pacjent zmarł.
Sobotni trening uciekał nieubłaganie, a ja poruszając niebo i ziemię starałem się zorganizować cokolwiek, żeby chociaż przejechać kwalifikacje, bo bez tego mogliśmy zapomnieć o walce w klasyfikacji generalnej o zwycięstwo na koniec sezonu. Moją sytuacje uratował przemiły Czech Marco Zakouřil z 
Geos Drift Team pożyczając swój komputer z jego auta zapasowego, ryzykując bardzo dużo, ponieważ był na tej rundzie pierwszy raz nowo zbudowanym samochodem. Unieruchamiając swoje zapasowe M5 uratował naszą sytuacje pod koniec treningów.
Kwalifikacje się zaczęły, komputer był włożony, teoretycznie wszystko gotowe?… Jak się okazało nie do końca, mapa do komputera której kopii nie mieliśmy na laptopie ( nauczka na przyszłość) była gdzieś w Polsce na dysku 
Turbo Lamik.
Czas leciał nieubłaganie, w międzyczasie udało się poprosić o przesunięcie moich przejazdów w kwalifikacjach na sam koniec dnia. Na 15 minut przed planowanym końcem przejazdów mapa do nas dotarła, szybki upload i nigdy tak się nie cieszyłem ze startu silnika jak w tamtym momencie.
W locie ubrałem na siebie cały sprzęt i po chwili byłem na linii startu, pierwszy przejazd to był istny chaos bez treningu, kwadratowa katastrofa i festiwal hamulca ręcznego.
W drugim postawiłem wszystko na jedną kartę i rzutem na taśmę w jednym z ostatnich przejazdów tego dnia udało się przejechać trasę z wynikiem dającym drugie miejsce, co było dla nas sporym szokiem. Dzień zakończyliśmy w pozytywnych nastrojach oddając się relaksowi w hotelu, dając odpocząć naszym nerwom, których każdy z naszej ekipy już zdecydowanie nie miał.

W niedzielę głodny jazdy rzuciłem się w wir rywalizacji w parach, głodny atakowania przeciwników starałem się nie odpuszczać ani na moment. Auto działało jak złe, byłem dumny z tego jak się trzyma mimo srogich batów jakie dostawał na bardzo szybkim torze w Oschersleben.
Tym razem pechem nie można tego nazwać, ale starałem się za wszelką cenę pokazać jak blisko przeciwnika w TOP8 mogę być i od pierwszych przejazdów widziałem przed sobą tylko jego drzwi i głównie na tym się skupiłem żeby słyszał moje v8 pod swoimi bocznymi szybami. Sędziowie widocznie chcieli zobaczyć coś innego niż tylko agresywne ataki, a ja prawdopodobnie nie wywiązałem się z tego tak jak sobie to wyobrażali, więc zakończyłem rywalizacje właśnie na tym etapie, co skutecznie wywróciło nasz plan walki o tytuł.
W tym momencie okupuję drugie miejsce w klasyfikacji generalnej tracąc 40pkt do lidera, więc wszystko rozstrzygnie się na finałowej podwójnie punktowanej rundzie 
PS Racing Center Greinbach pod koniec miesiąca.
Pozostało nam spakować serwis, przemyśleć co pozmieniać i zrobić pełny atak na finał. Głowy są cały czas w górze, a my będziemy walczyć do ostatnich metrów finału.

 

Komentarze